czwartek, 2 października 2014

Jego pierwszy mobil

No chyba jest dumny, tylko nie wiem czy tata czy syn. Pewnie obaj. Dzisiaj była premiera nowego, pierwszego tak dużego bolidu F1. Mama w pracy, chłopaki harcują. Pięknie!




wtorek, 23 września 2014

poniedziałek, 22 września 2014

34/52

Pola/"a portrait of my children, once a week, every week, in 2014"

TYMON /"a portrait of my children, once a week, every week, in 2014"

czwartek, 18 września 2014

Oj przydałby się ktoś na przyczepkę

Zwlekaliśmy, ale w końcu udało się zorganizować weekend i wypożyczyć przyczepkę do roweru. To było jeszcze przed wyjazdem nad morze, ale ładne dni i nie ma kiedy pisać. Choć kusiło nas kupno to przeliczyliśmy budżet i wyszło nam, że zakup bardzo fajnej i wygodnej przyczepki Croozer na nasze tylko weekendowe wypady jest nieopłacalny. Oczywiście jesteśmy z Warszawy i mamy łatwiej. Sprawdzałam w wielu miejscach w kraju podczas wakacji i niestety wypożyczalnie maja tylko duże miasta. Ale wszystkim polecam na aktywne spędzenie weekend. W Travelito możesz odebrać sprzęt po południu i oddać w godzinach porannych. Za te dni nie pobierają opłaty, liczą się pełne dni na śmiganie. Zostało jeszcze kilka dni słonecznego września więc polecamy.








środa, 17 września 2014

Nad polskie morze

Polskie morze jest piękne, ale zimne, z niepewną pogodą i po prostu drogie. Ale zaryzykowaliśmy, pojechaliśmy na weekend posezonowy, ale jak się okazało bardzo słoneczny. Wybór nie nasz, ale naszych znajomych: JANTAR. Malutka miejscowość na początku Mierzei Wiślanej. Z dosłownie jednym sklepem, z dużą ilością domków letniskowych i ośrodków. Jest w czym wybierać. My zatrzymaliśmy się w Domkach Kasi. Ośrodek ogrodzony, zabawki ogrodowe dla dzieci, domki dość nowe, łazienki w porządku, blisko plaży, jedyne minusy to brak ręczników (bejbiki podzieliły się z nami) i trochę nad wyrost pokazana przestrzeń w domkach na stronie internetowej. Super słoneczny weekend spędziliśmy głownie na plaży. Jak to dzieciom niedużo trzeba do szczęścia. Jakieś patyki i największa piaskownica świata. W sumie na te 2-3 dni nic więcej nie potrzeba, ale tuż po sezonie nie spodziewałabym się że nawet piekarnia będzie zamknięta (widniał na niej napis:zapraszamy wiosną), no, ale może kiedyś polskie wybrzeże będzie tętnić życiem nie tylko przez 2 miesiące w roku. Nic to. Było super!






niedziela, 31 sierpnia 2014

Jogurtowo....projekt samo_się

Temat fajny, ale lato w tym roku nas rozpieszcza, u nas cały tydzień ładna pogoda. Wychodzimy rano, wracamy na obiad, później piaskownica i co? Nie ma nawet kiedy w domu się pobawić. Ale na wpół domowo - bo na tarasie- bejbiki się pobawiły i to jak. Najbardziej twórczo i kreatywnie jak mogły, a mama im dopomogła. Bo zostawiła akcesoria i poszła odebraą telefon. Wszyscy byli zadowoleni, bo i mama porozmawiała i dzieci miały fun. Pewnie, gdyby nie przypadek, sama bym na to nie wpadła. Zawsze bym pomyślała ubrudzą siebie, wszystko dookoła, etc. A ta sytuacja otworzyła trochę oczy na świat. Dziecko chce wszystko poznać, z większością sytuacji sobie poradzi, tylko czasami my rodzice podcinamy im skrzydełka, oczywiście w dobrej wierze. A więc malowanie siebie, bieganie na bosaka, spacery w deszczu i  czego jeszcze małe duszyczki zapragną.