Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiątka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiątka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 listopada 2014

środa, 30 lipca 2014

Wróciliśmy....czyli byliśmy na belgijskich frytkach

I po strachu, moje dzieci mogą latać samolotem i nic sobie nie robią ze startów i lądowań. A nawet wręcz przeciwnie, jeśli dobrze wyliczy się podanie mleka oraz odpowiednio wyreguluje w danym dniu sen można przeżyć naprawdę bezstresowy lot. Dziecko po prostu śpi. Ale po kolei: samolot do Brukseli opóźniony o 2 godziny więc z wyregulowania drzemki nici, spanie było...ale na lotnisku. Sama przeprawa na Okęciu dla małych podróżników jest całkiem ok. Osobna kolejka do sprawdzenia, wnoszenie na pokład wody, mleka(nawet otworzonego opakowania), bułek,  chrupek, etc., miejsca, gdzie możesz przewinąć dziecko też są(bo na lotnisku Charleroi nie ma!!!). Wizzair wpuszcza na pokład maluchy jako pierwsze i nic nie trzeba wcześniej wykupywać, podanie wózka przed samolotem też bez problemu. Jeśli leci dwoje dzieci to rodzice dostają 3 miejsca (jedno wolne na ogarnięcie) lub tak jak w przypadku powrotu gdy taka sytuacja nie była możliwa, usadzili nas na miejscach priorytetowych z przodu, gdzie jest więcej miejsca na nogi.  Z czystym sumieniem mogę polecieć Wizzair. 



Sama Bruksela no cóż, pozostawia dużo do życzenia. Nie jest przystosowana dla matek z wózkami. Owszem autobusy niskopodłogowe, ale zejścia do metra już raczej z wózkiem pod pachą. Żeby dostać się do Mini Europy (a naprawdę warto zwiedzić, zwłaszcza dla dzieci  powyżej 4 lat), musisz pokonać kilkadziesiąt schodów. Jednym słowem tata się odźwigał :-( Parlamentarium - nowy budynek z multimedialną wystawą polecam.Ciekawe wystawy, przystosowany do wózków, przewijaki. Kawałek polskiej historii.
Brukselę polecam bo jest bezproblemowa, wszystkie produkty dostępne, raczej ciepła i wyjątkowo dla nas nie padało, długo jest widno na zewnątrz, stosunkowo blisko z Polski. 













sobota, 28 czerwca 2014

Za kilka dni roczek

Ten rok był naprawdę piękny. Zmienił nasze życie diametralnie. Chociaż nie byliśmy parą, która co weekend balowała, to jednak ceniliśmy wolność. Ale od 1 lipca 2013 cenimy najbardziej przywiązanie, zwłaszcza do domu. Pięknie zmienia się człowiek w przeciągu 0-12 miesięcy. A co dopiero mówić o zmianie 2 osób, które się obserwuje. Jak nic nie jest dane od razu, jak każde łapanie cyca mamy to wysiłek, kiedy pierwszy wzrokowy kontakt to coś niesamowitego. Leżę, przewracam się, siadam, raczkuję, ale nie chodzę. pierwszy spacer, zmiana pieluch na większy rozmiar, świadome chlapanie w kąpieli....dużo tego. Mama z tatą muszą siąść i wszystko zapisać. 
Najbardziej wyczekane dzieci w przestrzeni kilku kilometrów muszą mieć godną oprawę urodzinową. 


Balon, dużo balonów. Ale najlepiej napompowane :-)



loveandkate.com   

 Skoro najważniejszymi postaciami w życiu naszych bejbików nadal są rodzice,  tort będzie bez postaci. Koniecznie biały. Upieczony przez mamę, z pomocą taty spałaszowany. Ten poniżej jest piękny.
partyresources.blogspot.com  


Skoro zaraz lipiec to czekamy na gorące dni. Kostki lodu będą wskazane. Poniżej świetny przykład ich uatrakcyjnienia. Mniam


Stelar Caterpillar


A poniżej jeszcze pyszniejszy sposób na orzeźwienie. LEMONIADA


tesco.pl


Pieknie będzie z pomponami z tiulu zrobionymi przez mamę. Zdjęcia można zamówić przez INSTADRUK, ale taki format jest już dostępny od reki w większości zakładów fotograficznych.


amandapair.com


                                       Do dzieła! 


Ps. Trwają poszukiwania strojów na tak ważną imprezę.


wtorek, 18 lutego 2014

Album na całe życie

Facebook naprawdę się przydaje. Kilka dni temu przeczytałam na jednej ze stron coś naprawdę super. Niesamowicie  prostego i bajecznie wzruszającego. Jedna z mam poleciła zrobienie nietypowego albumu dla dziecka. A mianowicie zakładam Poli i Tymonowi (osobno) skrzynkę mailową i piszę do nich wiadomości. Maila otrzyma również tata, żeby mógł prowadzić męskie rozmowy z synem lub lukrować córeczce. Hasła dostępu do swoich maili otrzymają w dniu swoich osiemnastych urodzin. Pewnie spędzą trochę czasu na czytaniu, ale taka podróż do przeszłości to będzie bajka. Takie proste, a takie nietypowe. Ile maili dziennie, tygodniowo wysyłasz? Niech wśród nich znajdzie się kilka pisane do twojego syna/ twojej córki. Oczywiście opróżnianie reklam trochę nam zajmie, ale co tam. Klik, klik, delate.

From: MAMA
To: Pola

Honey, I love you.